Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
173 posty 0 komentarzy

Kolejna rocznica wojny Hitlera ze Stalinem

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kolejna rocznica wojny Hitlera ze Stalinem

 W czasie „okrągłej” 70 rocznicy wybuchu wojny niemiecko – sowieckiej zamieściłem swoje uwagi na ten temat. Już wówczas stwierdziłem, że jest to temat fascynujący do dnia dzisiejszego. Poza "rewelacjami" Suworowa określającymi atak niemiecki, jako działanie wyprzedzające, ciągle różne aspekty tej wojny pobudzają do wypowiedzi, jak np. „Hitler zbawcą komunizmu” w Uważam Rze itp.

 Zarówno zamiary Hitlera jak i Stalina nie stanowią żadnej tajemnicy. Hitler napisał w Mein Kampf dokładnie to, co miał zamiar zrobić na terenie Rosji, Stalin ujawnił swoje plany w wystąpieniu 18 sierpnia 1939 roku, ale i przedtem jego posunięcia były dość czytelne.

 Plany Hitlera popsuło stanowisko Polski, która nie zgodziła się na wspólne wystąpienie przeciwko Sowietom. Wobec tego zamiast wojny zawarto „przyjacielski” pakt ze Stalinem. Niemieckie korzyści terytorialne z tego paktu były niewielkie, zaledwie około 200 tys. km2 Polski, natomiast Stalin za darmo uzyskał w sumie ponad 300 tys. km.2 z Polski, krajów bałtyckich i Rumunii. Hitler jednak zyskał dostawcę wielu cennych surowców na czele z ropą naftową.   

 Jednak mimo całej usłużności Stalina wobec Hitlera Niemcy zdecydowały się na wojnę z Sowietami mając niezałatwione sprawy na zachodzie. Było to wbrew głoszonej przez Hitlera zasadzie, że nie powtórzy błędu Wilhelma II i nie będzie walczył na dwa fronty.

 Istniała szansa na odsunięcie niebezpieczeństwa sowieckiej napaści przez negocjacje ustalające strefy bezpieczeństwa i zwiększenie sowieckiego udziału w niemieckim wysiłku wojennym. Wprawdzie przyjacielskie rozmowy z Mokotowem w Berlinie nie przyniosły spodziewanych rezultatów, ale było naiwnością przypuszczenie, że Mołotow mógł podejmować jakiekolwiek decyzje. Takie rozmowy mogły mieć miejsce wyłącznie w Moskwie i to tylko ze Stalinem. Hitler najwyraźniej miał dosyć flirtu z Sowietami i potraktował całą sprawę, jako do załatwienia między innymi. Realizacja planu, a właściwie zarysu planu wojennego „Barbarossa” przygotowanego na chybcika bez dokładnego rozeznania i poważniejszych studiów była odkładana zupełnie z ubocznych powodów jak kampania bałkańska czy wojna w Afryce.

 Gdyby wojna z Sowietami była potraktowana priorytetowo to nie rozpraszano by sił i rozpoczęto ją w czasie stwarzającym gwarancję na zakończenia przed rosyjską zimą.

 Nie zastosowano nawet próby przedstawienia ultymatywnych żądań dla sprawdzenia zdolności Stalina do stawienia oporu. Zetknąłem się wprawdzie w dniach poprzedzających wybuch wojny z wiadomością pochodzącą z prowadzonego przez nas nasłuchu Londynu, że 21 czerwca Niemcy przedstawiły swoje żądania zawarte, o ile dobrze pamiętam w 16 punktach, w których domagano się między innymi wycofania gros sowieckich sił zbrojnych za Ural, udostępnienia Niemcom nafty kaukaskiej i pól ukraińskich oraz szeregu innych ustępstw w zamian za gwarancje pokoju i rozwoju współpracy gospodarczej. Londyn oceniał, że wprawdzie Stalin wykazywał pewne skłonności do pertraktowania, ale dla Hitlera podobnie jak w przypadku Polski miał być to tylko pretekst i wojna jest „kwestią godzin” to sformułowanie utkwiło mi w pamięci, jako że na taką wojnę oczekiwaliśmy jak na zbawienie.

 Pierwsze sukcesy niemieckie były oszałamiające padały liczby setek tysięcy jeńców, dziesiątków rozbitych dywizji, ogromnych zdobyczy czołgów, dział, samolotów, amunicji i zapasów wojennych. Rzeczywiście można z tego było stworzyć armię wyzwoleńczą odpowiadającą rozmiarom armii czerwonej. Przechodząc dwukrotnie przez front, jeżeli można było mówić o jakimś froncie, natknęliśmy się na całą kolumnę sowieckich czołgów T34 opuszczoną przez załogi wskutek braku paliwa. Nawet nie usiłowano ich zniszczyć, a także na kolumnę jeńców, na oko około 20 tysięcy prowadzonych przez zaledwie kilku Niemców. Kiedy zaczęliśmy ich namawiać do ucieczki, odpowiedzieli chórem, że nie ma sensu gdyż zaraz wrócą do domów rozwiązywać kołchozy, Takie panowały nastroje, nie mówiąc o tym, że poziom wyszkolenia czerwonoarmistów był przerażająco niski, a morale jeszcze gorsze.

 Pierwsze naloty niemieckie były zupełnie bezkarne, ale następne spotkały się zarówno z obroną naziemną jak i powietrzną. Artyleria sowiecka była bardzo niecelna, a samoloty myśliwskie I 15 zupełnie bezradne, nieco lepsze były I 16, ale też nieskuteczne. Tylko raz mogłem zaobserwować walkę nowego typu myśliwca sowieckiego przypominającego sylwetką Spitfire’a, który zestrzelił Messerschmitta. Zresztą sowieckie samoloty szybko zniknęły i Niemcy mogli znowu latać bezkarnie.

 Ta armia sowiecka, która stawiła czoła Niemcom na pierwszej linii obrony nie byłaby w stanie przeprowadzić żadnej akcji ofensywnej, próby kontrofensywy przy zmasowanym użyciu czołgów były czynione na Wołyniu i zakończyły się całkowitą klęską. Czynnik zaskoczenia miał duże znaczenie w pierwszych chwilach wojny, później zadziałały w większym stopniu walory techniczne, wyszkolenie, morale, a nade wszystko poziom dowodzenia.

 Hitler miał zwycięstwo z Sowietami w zasięgu reki, przegrał na własne życzenie, wynikało to nie tylko z jego obłąkanego przekonania o własnej nieomylności, ale też z błędnej informacji. W listopadzie 1941 roku w przemówieniu podsumowującym kampanię 1941 roku /chociaż nie była jeszcze zakończona/ Hitler wyliczał tysiące zdobytych i zniszczonych armat, czołgów i samolotów, wymienił 3 miliony jeńców stwierdzając na zakończenie, że „ z takiego stanu klęski nie podnosi się żadna armia świata”. Okazało się jednak jak dalece nie doszacował rzeczywistych rezerw sowieckich.

 Mamy zatem w przypadku tej wojny błędne oceny po obu stronach, tylko że błędy Hitlera okazały się większe niż Stalina.

KOMENTARZE

  • aż strach pomyśleć, co byłoby, gdyby H.
    nie zaatakował ZSRR, W.Brytanii, Francji i Belgii. Poprzestałby na pozostałych i nie zaczepiałby Stanów. Gadalibyśmy teraz po niemiecku? Oczywiście w zmniejszonej liczbie (jak Indianie po pacyfikacji przez A.).
  • Niedokładności
    Niemcy nie zabrali Polsce 200 tys km2, bo Polska miała przed wojną 390, a Stalin zabrał więcej.
    Po drugie, nie wiem czemu z taką łatwością dezawuuje pan tezę Suworowa, którą popiera wielu historyków i jest mocno podparta wieloma dowodami.
    Chyba każdy wie, jakie były cele ZSRR i na czym polega ogólnoświatowe zwycięstwo komunizmu?
    Chyba nie na handlowaniu z Niemcami ropą?
  • A jak się te k.rwy obściskiwały zanim się pobiły (jak to między złodziejami)
    http://www.youtube.com/watch?v=S6gg1z5DovI&list=FLuXZ5YdYDOIQUertFMc8oyw&index=9&feature=plpp_video
  • -------- komunikat -------
    --------- NIE ODNALEZIONO SERWERA ----------- wolność -internetu !!!
  • Niemieckie, hitlerowskie i rosyjskie, komunistyczne — bombowce wspólnie bombardują Londyn!
    *
    Spotkanie sowiecko-hitlerowskich "braci nad wrogim miastem"...

    Zdaje mi się, że jest to plakat hitlerowski...


    http://s3.tinypic.com/24yqyxk.jpg
  • @Skanderbeg 22:34:32 ——> tow. Stalin: “…to śmiertelne niebezpieczeństwo jakie zawisło nad Związkiem Sowieckim”!!!
    napisał:
    "Wydaje mi się, że Niemcy nie miały potencjału, aby wygrać z ZSRR"

    Gdyby nie pomoc aliantów, głównie z USA — o co żebrał tow. Stalin — to po paru miesiącach wojny — Stalin nie miałby ani czołgów, ani samolotów, ani samochodów... Ani ludzi...

    Błędem Hitlera było np. masowe mordowanie sowieckich żołnierzy — którzy chcieli walczyć ze... Stalinem. Gdyby nie to, to po 2 miesiącach po najeździe na państwo sowieckiego zbrodniarza — drugi zbrodniarz Hitler mógłby mieć w swoich szeregch 2-3 milionową ochotniczą armię złożoną z byłych żołnierzy sowieckich — którzy wręcz marzyli o walce z komunistycznymi zbrodniarzami!
    * * *

    “…to śmiertelne niebezpieczeństwo jakie zawisło nad Związkiem Sowieckim”

    22 czerwca 1941 roku armie Hitlera zaatakowały Związek Sowiecki, który w pierwszych miesiącach wojny poniósł olbrzymie straty, zarówno w ludziach jak i w sprzęcie wojskowym. Sowiecki przywódca Stalin napisał o tym do brytyjskiego premiera Winstona Churchilla w liście z 3 września: “…to śmiertelne niebezpieczeństwo jakie zawisło nad Związkiem Sowieckim może być powstrzymane przez natychmiastowo dostawy do Rosji co najmniej 400 samolotów oraz 500 czołgów miesięcznie”.[i]

    Udzielenie pomocy umożliwiała amerykańska ustawa Lend-Lease podpisana przez prezydenta USA Franklina D. Roosevelta 11 marca 1941 roku. W ramach tej ustawy w latach 1941–1945 USA udzieliło Wielkiej Brytanii, Chinom, ZSRS, Francji oraz innym krajom — pomocy w wysokości 50,1 miliardów ówczesnych dolarów.

    Co jest ekwiwalentem —— 759 —— miliardów dolarów w cenach z 2008 roku.

    Pierwsze dostawy materiałów wojennych były wysłane z USA do ZSRS bardzo wcześnie, bo już w lecie 1941 roku, a więc kilka miesięcy wcześniej niż ZSRS zostało włączone w dostawy w ramach Lend-Lease. Jednym z przykładów jest tankowiec “Santa Clair”, który przybył do Władywostoku 2 września 1941 roku.[ii]
    (...)

    —————
    Całość: http://salski.nowyekran.pl/post/10969,amerykanska-pomoc-dla-stalina-w-ramach-lend-lease

    * *
  • Hitler miał wygraną w kieszeni — JEDNAK — Kiedy górę wzięła nienawiść...
    ***
    Uważam Rze Historia
    13-06-2012

    Paweł Lisicki
    Kiedy górę wzięła nienawiść

    Są wydarzenia, których sensu, mimo mijającego czasu, nie sposób uchwycić. Tak zdaje się też wyglądać sytuacja z początkiem wojny niemiecko-sowieckiej w czerwcu 1941 r.

    Decydując się na nią, Adolf Hitler złamał przecież podstawową regułę strategiczną, która zakazywała prowadzenia działań zbrojnych na dwóch frontach jednocześnie. Jak wyraźnie pokazały wydarzenia z grudnia 1941 r., kiedy to niemieccy żołnierze marzli pod Moskwą, cała operacja była źle przygotowana i nieprzemyślana.

    Hitler zakładał zapewne, że rozbije armię Stalina w proch i w pył na tyle szybko, że długa kampania będzie niepotrzebna. Przeliczył się. Nie to jednak zdumiewa najbardziej. W końcu ryzyko przegranej zawsze towarzyszy operacjom wojskowym. Tym, co sprawia, że wojna Hitlera różni się od wielu innych, jest nieprawdopodobna i nieznana wcześniej brutalność, owe nieprzeliczone zbrodnie obciążające niemieckich żołnierzy.

    Trzeba od razu powiedzieć, że właśnie ta prawdziwie szaleńcza zbrodniczość w głównej mierze przyczyniła się do ostatecznej, zasłużonej klęski Führera. Hitler miał wygraną w kieszeni. Pierwsze dni i tygodnie wojny wskazywały, że Niemcy mogą liczyć na masowe poparcie miejscowej ludności.

    W wielu częściach sowieckiej Rosji, szczególnie na terenach należących wcześniej do Polski, witani byli z nadzieją i radością. Morale sowieckich wojsk było niskie, o czym najlepiej świadczą przypadki masowych dezercji.

    Choć brzmi to dziś jak ponury żart, w Niemcach widziano wyzwolicieli. Uważano, że wraz z ich przybyciem nastąpi koniec masowego, sowieckiego terroru, że skończą się wywózki, rozstrzeliwania, głód, wywłaszczenia.

    Jakież musiało być przeto zdumienie ludzi, gdy okazało się, że wojsko Hitlera jest nie mniej dzikie, krwiożercze i niegodziwe niż wcześniejsi okupanci z czerwoną gwiazdą na piersiach? Tak, Niemcy przegrali tę wojnę nie tylko wskutek błędów taktycznych, mylnych posunięć strategicznych, ale przede wszystkim dlatego, że zadławili się własną nienawiścią i pogardą.

    Chora ideologia rasizmu i ludobójstwo – oto prawdziwe powody katastrofy na frontach.
    (...)

    Za: Uważam Rze Historia

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930